Mrówcza praca dziesięciu radnych- odpowiedź na pismo do „mieszkańców Redenu”

Mrówczą pracą zajęło się ostatnio 10 radnych z ugrupowań Radlin Naszym Domem i Sport dla Radlina. Od listopada ubiegłego roku, do marca tego roku, wspólnie w dziesięć osób napisali aż 3 pisma (słownie trzy) Pierwsze pismo dotyczyło przekazania (likwidacji) Ośrodka Pracy Pozaszkolnej. Szkopuł w tym, że taka placówka w Radlinie nigdy nie istniała. Swoim pismem chcieli więc „zlikwidować” coś co nie istnieje. Drugim wspólnym pismem 10 radnych było pismo, w którym wyjaśniali wielokrotną pomyłkę w nazwie placówki, jakiej użyli w poprzednim piśmie. Pod tym pismem skierowanym do Przewodniczącego Rady Miasta podpisał się też Przewodniczący Rady Miasta (!!!) czyli sam sobie wyjaśnił swoją pomyłkę. Nic dodać nic ująć. Na szczęście Wojewoda Śląski przerwał tę błazenadę i obydwa, z takim trudem spłodzone pisma „wsadził” do kosza, stwierdzając że radni podejmując uchwałę, przekroczyli swoje kompetencje i złamali ustawę o samorządzie gminnym. Ciekawe, jakie może mieć zdanie Wojewoda  o 10 radnych, którzy nie zadali sobie nawet odrobiny wysiłku, by sprawdzić pod czym się podpisują. Trzecie wspólne pismo tychże 10 radnych było skierowane do „mieszkańców Redenu” Trochę dziwnie brzmi, bo chyba powinno być skierowane do „mieszkańców Redeny” Ale tego pisma Wojewoda nie będzie czytał, więc nie będzie wstydu na całe województwo, a tylko najwyżej trochę wstydu „na Redenu” W treści tego pisma radni sugerują, że gdyby nie ich odpowiedzialna postawa w głosowaniu nad ustawą budżetową na 2012 rok, to wszystkie inwestycje w rejonie Redeny nie miałyby szans na realizację. Zapomnieli tylko dodać że większość inwestycji wymienionych w tym piśmie znalazła się w budżecie z mojej inicjatywy, o czym można sie przekonać w zakładce Interpelacje i pisma. Nigdy przedtem przez całe lata, nie przypomnieli sobie o chodnikach i przejściach dla pieszych przy ul. Rydułtowskiej czy deptaku pomiędzy Puszkina i Zapolskiej. Zapomnieli też dodać, że „odpowiedzialnie” głosowali nad przyjęciem uchwały budżetowej, która częściowo otrzymała opinię negatywną  Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach; uchwały pełnej błędów, pomyłek kwotowych i nieścisłości. Zapewne jednak pamiętają, że w czasie sesji, Skarbnik Miasta  kilkukrotnie zmieniał dane w tabelkach i dokserowywał nowe kartki; w efekcie czego radni otrzymali pod głosowanie stertę makulatury, na której do dziś nie ma podpisu Burmistrza Miasta i Skarbnika. Radny Piotr Hetman zagłosował nawet razem z opozycyjnymi radnymi, za wnioskiem Radnego Henryka Rducha o przesunięcie głosowania nad budżetem na styczeń 2012 r. z powodu błędów i nieścisłości w przedstawionej uchwale. Dziwne zachowanie radnego, ale prawdziwe – można sprawdzić w protokołach z głosowań. Radni zapomnieli też dodać, że głosowali nad zwiększeniem zadłużenia miasta o kolejne prawie 11 000 000 złotych oraz za zbędnymi inwestycjami ( tężnia solankowa, fontanna, itd.) Dług wraz z odsetkami kiedyś trzeba będzie spłacić – ale to może nie będzie już ich zmartwieniem. Pismo pracowitych radnych, jest więc tylko nieudolną  próbą manipulacji faktami i opowiadaniem „mieszkańcom Redenu” bajek o „strategii inwestycji infrastrukturalnych i celowych zabiegach wynikających z dalekosiężnego planowania inwestycji miejskich” jak napisali w piśmie. Bajek o których nikt z mieszkańców Radlina czy „Redenu” nie słyszał. Pismem tym tylko zaszkodzili  Pani Burmistrz. Spotkanie z mieszkańcami w Sokolni nie było dla niej zbyt przyjemne. Klasyczny przykład „strzału w stopę”