Budżet Radlina na rok 2014 – budżet na miarę reelekcji burmistrza?

W dniu 19 grudnia br. został uchwalony budżet miasta na 2014 rok. Za uchwaleniem budżetu głosowało 11 radnych, 3 było przeciw (Leszek Bednorz, Andrzej Gaca, Henryk Rduch) 1 radny był nieobecny na sesji. Kolejny już raz głosowaliśmy przeciwko przedstawionemu przez Burmistrza Miasta budżetowi, z uwagi na zaproponowane
w nim powiększenie zadłużenia, tym razem już do granic możliwości.
W 2014 roku zadłużenie miasta ma sięgnąć, zgodnie z przedstawionymi założeniami, astronomicznej wręcz kwoty 30 988 971,78 zł, tj. 59,73 % wskaźnika zadłużenia do dochodów, przy dopuszczalnych 60 % Zapisy w uchwale budżetowej miasta na 2014 rok, świadczą o bardzo dużej kreatywności osób tworzących ten dokument; co nawet pośrednio przyznał również Skarbnik miasta, przyznając się do nieujęcia niektórych kwot w poszczególnych rubrykach tabelek, gdyż jak się wyraził „miałoby to wpływ na wskaźnik zadłużenia” Takie działanie nosi już znamiona przestępstwa.
Przed omawianiem dokumentów, Skarbnik miasta pochwalił się pozytywną opinią
w sprawie budżetu, uzyskaną w Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Katowicach. Widocznie kontrolerzy z RIO w Katowicach mieli „słabszy dzień” i nie zauważyli błędów,  mających na celu kreatywne „poprawienie” wskaźników.
Całość dyskusji nad budżetem na 2014 rok podsumował radny Ludwik Blanik, gratulując Pani Burmistrz reelekcji w przyszłorocznych wyborach samorządowych; stwierdzając, że zapewne nikt nie będzie chciał kandydować na to stanowisko, w związku z fatalnym stanem finansów  miasta.
Urząd Miasta na swojej stronie internetowej również przedstawia tylko lakoniczny komunikat o uchwaleniu budżetu, odsyłając zainteresowanych linkiem do uchwały budżetowej, która jest raczej mało czytelna dla mieszkańców. Ani słowa o zadłużeniu,
a zamieszczone pod informacją zdjęcie bardzo cienkiego portfela, też nie napawa optymizmem.

Podsumowując przedstawiony projekt uchwały w sprawie wieloletniej prognozy finansowej na lata 2014 do 2023 oraz projekt uchwały budżetowej Miasta Radlin
na 2014 rok stwierdzamy co następuje:
osiągnięcie górnego pułapu zadłużenia w 2014 roku, spowoduje w przyszłości brak możliwości zabezpieczenia środków finansowych na wkład własny, który jest warunkiem pozyskania funduszy, w nowej perspektywie unijnej na lata 2014-2020.
W konsekwencji doprowadzi to do stagnacji rozwoju miasta. Spowoduje też wzrost kosztów obsługi zadłużenia, co bezpośrednio doprowadzi do znacznego wzrostu obciążeń podatkowych mieszkańców
przedsięwzięcia inwestycyjne wprowadzane są do Wieloletniej Prognozy Finansowej w sposób chaotyczny i nieprzemyślany (zwracaliśmy na to uwagę już w zeszłym roku w naszym stanowisku)  a realizacja prowadzona jest bez podziału na ważność zadań. Przykładem  może tu być priorytetowa budowa tężni, która jest ważniejsza od remontu stołówki szkolnej w ZSS, gotującej obiady dla prawie  400 dzieci; a której, jak przyznał dyrektor MZOPO; w każdej chwili grozi zamknięcie przez Sanepid.
dwie największe obecnie realizowane inwestycje tj. budowa przedszkoli, którymi to tak szczyci się Urząd Miasta; zostały wprowadzone do WPF, dopiero po protestach rodziców. Inwestycje te nie były nawet ujęte  w Planie Rozwoju Lokalnego Miasta Radlin na lata 2006 – 2013
brak inwestycji przynoszących dochody dla miasta, co w konsekwencji wysokiego zadłużenia i utrzymującej się od dłuższego czasu malejącej tendencji przychodów, przełoży się na konieczność wprowadzenia znacznych oszczędności w wydatkach na bieżące utrzymanie miasta i prowadzenie inwestycji. Grozi to też brakiem środków na utrzymanie infrastruktury i bezpieczeństwa w mieście. Od wielu lat za to, utrzymywane są w budżecie zbędne z punktu widzenia mieszkańców inwestycje, jak droga łącząca ul. Młyńską z ul. Wypandów czy też parking kaskadowy.
Całość naszego stanowiska przedstawiona jest w zakładce Pisma

 

 

 

 

Wola radnych zostanie zrealizowana ? Ognisko Pracy Pozaszkolnej w Radlinie – ciąg dalszy.

Widać, że inicjatywa radnego Ludwika Blanika, żeby przekazać (zlikwidować) Ognisko Pracy Pozaszkolnej w Radlinie, od samego początku ma pecha. Najpierw inicjator i reszta wnioskodawców podpisali się pod wnioskiem do Przewodniczącego Rady Miasta, w którym wielokrotnie podali błędną nazwę placówki. Wyszło z tego, że chcieli przekazać Staroście placówkę, która nie istnieje. Po poprawieniu błędów, w styczniu br. podjęli uchwałę, którą następnie wojewoda unieważnił, stwierdzając że radni złamali prawo. Okazało się więc, że z takim trudem opracowana pierwsza incjatywa uchwałodawcza dziesięciu radnych, reprezentujących ugrupowania Radlin Naszym Domem i Sport Dla Radlina nadawała się tylko do kosza. Od marca br. inicjatywę przejęła więc Pani Burmistrz, stwierdzając że „czuje się zobowiązana nawet ustnym stanowiskiem rady” oraz żepracujemy w kraju demokratycznym i  większość jednak ma głos decydujący”  czyli jest zobligowana do przekazania Ogniska do Powiatu Wodzisławskiego. Wytłumaczenie raczej kuriozalne. Po upływie zaledwie 2 miesięcy, w Nowinach Wodzisławskich z dnia 5 czerwca br. ukazuje się zaskakujący artykuł, w którym Pani Burmistrz wyjaśnia przyczyny zerwania rozmów ze Starostą w sprawie przekazania OPP, tłumacząc że zależało jej na utrzymaniu modelu działania Ogniska w podstawówkach, co ułatwiało dotarcie na zajęcia dzieciom i młodzieży z różnych rejonów Radlina. Tłumaczenie raczej cyniczne, bo jak wiadomo, w całej sprawie chodziło przede wszystkim o usunięcie ze stanowiska dyrektora OPP Piotra Cybułki; kontrkandydata Pani Burmistrz w wyborach samorządowych w 2010 r. Tak by się stało, w przypadku przejęcia Ogniska przez Starostę; ponieważ Piotr Cybułka zgodnie z prawem, nie może łączyć stanowiska dyrektora placówki powiatowej i radnego powiatu. Na to właśnie zwracaliśmy  uwagę w naszym stanowisku, przekazanym również Staroście i Radzie Powiatu Wodzisławskiego. Z tego wszystkiego wynika więc, że usilne starania 10 radnych, które można potraktować jako powyborcze rozliczenia; jak dotychczas spełzły na niczym. Ciekawe na jak długo. Być może dotarło wreszcie do niektórych osób, że takim działaniem przynoszą tylko szkodę radlińskim dzieciom i młodzieży. A po ostatnich zawirowaniach wokół niechlubnego rekordu Radlina z brakiem miejsc w przedszkolach i związanymi z tym głośnymi protestami rodziców przedszkolaków; sprawa traktowania oświaty rzuca raczej nie najlepsze światło na działania Burmistrza Miasta w tej dziedzinie. Obiecywana przez Panią Burmistrz, rozbudowa bazy szkolno-przedszkolnej, która poprawi warunki dopiero za kilka lat, w porównaniu z teraźniejszym wydawaniem pieniędzy podatników na bzdurne pomysły w postaci tężni, parkingu kaskadowego, fontanny z pomnikiem Matki Polki, itp. jest czystą hipokryzją. Może się okazać, że przy takim jak dotychczas, stosowanym przez 15 lat wartościowaniu potrzeb, zaniedługo ktoś w Urzędzie Miasta wpadnie na bardziej fenomenalny pomysł na wydatkowanie pieniędzy, niż rozbudowa bazy szkolno- przedszkolnej. Zapewne nie będzie też autora pomysłu, tak jak stało się to w przypadku tężni. A przedszkolaki w Radlinie dalej będą uczęszczać do przedszkoli usytuowanych w budynkach, które pamiętają  jeszcze  kajzera Wilusia, czyli  czasy przed I Wojną Światową.
Poniżej link do artykułu.
http://www.nowiny.pl/kultura/83812-ognisko-w-radlinie-jednak-po-staremu.html

Spotkania Burmistrza Miasta z mieszkańcami Radlina – podsumowanie

Dobiegły końca oczekiwane od 15 lat (pierwsze w historii naszego miasta) spotkania Pani Burmistrz z mieszkańcami. Nadszedł więc czas na podsumowanie. Pierwsze spotkanie „u nas na Głożynach” jak kilkakrotnie wyraziła się Pani Burmistrz, zgromadziło ok. 35 mieszkańców i miało „jałowy” przebieg.

W drugim spotkaniu w MOK frekwencja też nie dopisała – zaledwie 40 mieszkańców. W pytaniach mieszkańców dominował temat szkód górniczych oraz dziur w drogach i chodnikach.

Trzecie spotkanie w Sokolni zgromadziło prawie 50 mieszkańców, co jak na tak mały okręg jest znaczącą ilością. Można powiedzieć, że było to spotkanie mające najbardziej burzliwy przebieg, na którym mieszkańcy zadali Pani Burmistrz sporo niewygodnych pytań o zadłużenie miasta, zbędne inwestycje itp. Z odpowiedziami na wiele kwestii, Pani Burmistrz miała sporo kłopotu. Ale najbardziej co rzuciło mi się w oczy, to dziwne zachowanie radnego Ludwika Blanika. Pod koniec spotkania, kiedy Pani Burmistrz nie radziła już sobie zbytnio z odpowiedziami na pytania dociekliwych  mieszkańców; wbiegał na salę po każdej odpowiedzi Pani Burmistrz, klaszcząc w dłonie i wykrzykując „brawo ! brawo! brawo!” Ostatni raz zdarzyło mi się obejrzeć coś takiego w 1978 roku, kiedy to wszystkich studentów pierwszego roku studiów, z  wyższych uczelni ówczesnego województwa katowickiego; zwieziono do Spodka w Katowicach na tzw. „spotkania pokoleń” Pamiętam, że przemawiał wtedy Edward Gierek, a co jakiś czas z tłumu jakiś osobnik wyskakiwał z brawami  i okrzykiem: Polska Zjednoczona Partia Robotnicza niech  żyje!!!  Towarzysz Edward Gierek niech żyje !!! Takie dziwne zachowanie radnego, przypomniało mi po 34 latach tamten epizod i wzbudziło zarówno we mnie jak i obecnych na spotkaniu mieszkańcach wielkie zdziwienie. Ja nie tęsknię za tamtymi czasami, ale są też tacy, co je chyba wspominają z nostalgią.

Czwarte spotkanie w Gimnazjum było już totalną klapą. Przyszło 2 (słownie dwóch) mieszkańców i to jeszcze nie z tego rejonu. Byli to dwaj mieszkańcy ul. Hallera, którzy nie mogli być na spotkaniu w MOK-u. Gdyby nie oni, to spotkanie zakończyło by się szybciej niż rozpoczęło.

Piąte z kolei spotkanie odbyło się w budynku Koksownika. W spotkaniu wzięło udział 14 mieszkańców. Pytania mieszkańców dotyczyły przede wszystkim wszechobecnych w mieście śmieci, niepielęgnowanych od lat drzew i braku dbałości o czystość i porządek. Po podsumowaniu wszystkich spotkań wychodzi na to, że frekwencja była marna; bo co to jest ok. 140 mieszkańców na prawie 14 000 potencjalnych wyborców. Okazało się, że niecały 1 (jeden) procent dorosłych mieszkańców, mających prawo wybierania; było chętnych zobaczyć się z Panią Burmistrz. Myślę, że nic nie stracili, bo większość czasu spotkań, zajmowały wykłady z górnictwa, geologii i wstrząsów górniczych. Istotne natomiast informacje o zadłużeniu, zostały ukryte sprytnym zabiegiem socjotechnicznym, polegającym na wyeksponowaniu nadwyżki budżetowej za 2011 rok i ukryciu całkowitego zadłużenia, pod nic nie mówiącą mieszkańcom liczbą procentów.

Na stronie internetowej Miasta Radlin ogłoszono za to pełny sukces spotkań, oczywiście też za pomocą sprytnego zabiegu socjotechnicznego, polegającego na użyciu sformułowania „najwięcej mieszkańców wzięło udział” bez podawania istotnej w tym przypadku, liczby osób biorących w nich udział. Spotkania zgodnie z zapowiedzią Pani Burmistrz, będą kontynuowane w II półroczu br. Do tego czasu Referat Rozwoju Urzędu Miasta powinien zastanowić się, jak przekonać większą ilość mieszkańców do uczestnictwa w spotkaniach. Chyba że Urzędowi Miasta w Radlinie nie zależy na większej frekwencji.

Komu przeszkadza Ognisko Pracy Pozaszkolnej w Radlinie ?

Na sesji Rady Miasta w dniu 31 stycznia 2012 roku, 10 radnych reprezentujących ugrupowania Radlin Naszym Domem i Sport Dla Radlina zagłosowało za przyjęciem uchwały w sprawie przekazania Ogniska Pracy Pozaszkolnej w Radlinie Powiatowi Wodzisławskiemu. Decyzja ta praktycznie likwiduje Ognisko Pracy Pozaszkolnej, funkcjonujące w Radlinie od 38 lat.  Likwidacja placówki uniemożliwi ponad 200 uczniom korzystanie z  różnorodnych form edukacji pozaszkolnej i rozwijanie swoich pasji. Więcej na temat Ogniska Pracy Pozaszkolnej w zakładce Felietony. Poniżej linki do informacji w lokalnych mediach mediach
http://www.nowiny.pl/radlin/80109-miasto-pozbedzie-sie-ogniska-i-cybulki.html
http://www.radio90.pl/radlin-nie-chce-opp.html

Komu przeszkadza Ognisko Pracy Pozaszkolnej w Radlinie ?

Dziesięciu radnym Rady Miejskiej w Radlinie najwyraźniej przeszkadza funkcjonownie Ogniska Pracy Pozaszkolnej. Najbardziej jednak przeszkadza radnemu Ludwikowi Blanikowi, który wystąpił z inicjatywą przekazania placówki do Powiatu Wodzisławskiego. Pozostałych dziewięciu radnych, reprezentujących ugrupowania Radlin Naszym Domem  i Sport Dla Radlina, też złożyło podpis pod pismem do Przewodniczącego Rady Miasta, Jacka Sobika. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że w piśmie będącym zgodnie z § 19 Statutu Miasta Radlin inicjatywą uchwałodawczą, ani razu nie wymieniono prawidłowej nazwy placówki, a Przewodniczący Rady Miasta był tak zaangażowany w sprawę, że złożył podpis pod pismem zaadresowanym do samego siebie. To raczej nie dziwi, bo w wyborach na stanowisko Przewodniczącego Rady Miasta, głosował sam na siebie, chociaż był jedynym kandydatem. Radny Ludwik Blanik, w swojej nieukrywanej wrogości do osoby dyrektora placówki Piotra Cybułki, nie był nawet w stanie sprawdzić i napisać poprawnie nazwy placówki, którą chce zlikwidować. Jak można sprawdzić na zamieszczonym poniżej skanie pisma,wielokrotnie pomylił Ognisko Pracy Pozaszkolnej z Ośrodkiem Pracy Pozaszkolnej. Pozostali radni też nie zadali sobie odrobiny trudu, by sprawdzić co podpisują. Argumentem radnych jest fakt, że pieniądze otrzymywane z Powiatu nie pokrywają kosztów prowadzenia placówki. W ubiegłym roku Powiat Wodzisławski przeznaczył na prowadzenie Ogniska 134 000 zł zaś Urząd Miasta w Radlinie dołożył do jego funkcjonowania 500 zł (słownie: pięćset złotych) Ognisko Pracy Pozaszkolnej funkcjonuje w Radlinie już od ponad 17 lat. Z jego działalności korzysta rocznie średnio ponad 200 uczniów z trzech radlińskich podstawówek. Nieoficjalnie wiadomo, że Powiat przekaże Ognisko do jednej ze szkół ponadgimnazjalnych, położonych na terenie Radlina. Spowoduje to, że uczniowie szkół podstawowych, będą mieli znacznie ograniczony dostęp do Ogniska. Wielu z nich, a zwłaszcza uczniowie ze szkół na Obszarach czy Głożynach, zrezygnuje całkowicie z zajęć prowadzonych przez Ognisko, ze względu na konieczność dojazdu do placówki. Dotychczas również w tych dwóch szkołach funkcjonowały oddziały OPP. Gmina Radlin (patrz  10 radnych) jest chyba jedyną gminą w Polsce, która nie chce środków zewnętrznych, pozwalających na rozwijanie zainteresowań dzieci i młodzieży, a także na zapewnienie pracy nauczycielom. Ościenne gminy, takie jak Rydułtowy czy Wodzisław korzystają z dotacji i jeszcze starają się o większy przydział funduszy na działanie swoich OPP, a radnym z tych gmin nie przeszkadza działanie Ognisk na ich terenie. Dziwne jest też to, że jedna z Pań radnych, która złożyła podpis pod pismem, jeszcze nie tak dawno prowadziła  zajęcia w tym ognisku i bez żadnych oporów korzystała w formie dodatkowego zarobku, z funduszy przeznaczonych na prowadzenie placówki. Działania  radnego Ludwika Blanika w imię oszczędności w budżecie miasta cechuje pełna hipokryzja; sam jako prezes klubu gimnastycznego bazuje tylko i wyłącznie na niemałych dotacjach z Urzędu Miasta.W 2012 roku jest to kwota 70 000 zł plus olbrzymie koszty utrzymania budynku Sokolni, z którego korzysta niewspółmiernie mniejsza ilość dzieci ( około 50), z których część nie jest  mieszkańcami Radlina. Urząd Miasta w Radlinie dotuje więc również dzieci z ościennych gmin, ale to już radnemu Blanikowi nie przeszkadza. Jako prezes klubu i jednocześnie radny, zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, nie może prowadzić żadnej działalności gospodarczej na mieniu miasta. Dopóki więc będzie łączył funkcje prezesa i radnego nie może być mowy, o pozyskaniu jakichkolwiek środków na rozwój klubu od sponsorów zewnętrznych. Jedynym sponsorem pozostaje więc Urząd Miasta, czyli radlińscy podatnicy, płacący na działalność prowadzoną przez prezesa i zarazem radnego, pod szyldem pracy społecznej. Ciekawe, czy kiedyś tych dziesięciu radnych, będzie potrafiło spojrzeć prosto w oczy rodzicom dzieci i młodzieży, snującej się bez celu i zajęcia po Radlinie. Wiele wskazuje na to, że ze względu na podeszły wiek nie będą już radnymi; za to będą bali się wyjść spokojnie na miasto, bo jedyną rozrywką dzieci i młodzieży dla zabicia nudów, pozostanie zabawa w dewastowanie wszystkiego co napotkają na swojej drodze. Do tego może właśnie doprowadzić działanie nieodpowiedzialnych radnych, dla których liczy się tylko kilkaset złotych z miejskiej kasy, a nie przyszłość radlińskich dzieci.
http://www.nowiny.pl/radlin/80109-miasto-pozbedzie-sie-ogniska-i-cybulki.html
http://www.radio90.pl/radlin-nie-chce-opp.html